W kamienicy: Eklektyczne wnętrze w gdańskiej kamienicy

W mieszkaniu trójmiejskiej rysowniczki Magdy Danaj

Po długiej przerwie wracam z kolejnym wpisem z kategorii Kamienice. Obiecuję, że ta spodoba się każdemu w kim drzemie choć trochę artystycznej duszy! Wyjątkowe, eklektyczne wnętrze, które jest mieszanką różnych form i stylów. Tu nie ma zasad, ale za to panuje harmonia, a całe mieszkanie tworzy spójną całość, miejsce w którym chce się przebywać.

Podobno każde mieszkanie powinno odzwierciedlać jego domowników. Nie inaczej jest w tym przypadku… 89 metrowa kamienica z 1930 roku na Gdańskim Wrzeszczu, projektu trójmiejskiej rysowniczki Magdy Danaj znanej z porysunki.com. Mieszkanie składające się z trzech pokoi, kuchni, spiżarni, łazienki, i dwóch balkonów wymagało generalnego remontu, „piece kaflowe, na podłodze stare deski przykryte płytami pilśniowymi, trzeba było zrobić całą elektrykę, ogrzewanie oraz wymienić okna”. Remont trwał 6 miesięcy, ale jak wspomina właścicielka-było warto, ponieważ kamienica zawsze była jej marzeniem.

Już na pierwszy rzut oka widać, że we wnętrzu dominuje eklektyzm. Czy planowaliście od samego początku urządzić w ten sposób mieszkanie

Tak, lubię łączyć ze sobą różne elementy. Wiem co mi się podoba, a co nie wzbudza mojego zainteresowania. Nie boję się eksperymentować, wracać do rzeczy vintage czy wybierać ładne przedmioty z sieciówek.

Ufając swoim artystycznym zdolnością, wyczuciu smaku i potrzebom, całym projektem Magda zajęła się sama. Wnętrza są jasne i przestronne, białe ściany stanowią doskonałą bazę dla kolorowych dodatków, które odgrywają kluczową rolę w aranżacji mieszkania.

Nie ma tu rzeczy przypadkowych. Nad łóżkiem obraz autorstwa Pawła Wróblewskiego, zielony żyrandol, stara papierośnica jak i spora ilość przedmiotów upolowanych na targu staroci lub z domu rodzinnego.

W salonie stara, drewniana komoda w stylu vintage, kultowy PRL-owski fotel z bordową tapicerką i krzesło Henryka Sztaby, całość zestawiona z meblami z sieciówek tworzy spójną aranżację. Na ścianach nie brakuje plakatów i obrazów zarówno samej rysowniczki jak i jej znajomych.

Nie trudno doszukiwać się tu wyjątkowego charakteru tego miejsca. Nic dziwnego, że właściciele są w nim zakochani i aż trudno im myśleć o jego zmianie!

fot. Dominik Kulaszewicz / Story People

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

DO GÓRY